Kino ukraińskie: Ukraina i Ukraińcy w obiektywie kamery filmowej

Artykuły
20.10.2025
Autorstwo: Kateryna Kulyna. Tłumaczenie: Yuliia Korsunska
Najnowsza aktualizacja: 2025-12-11 03:14:16
Tekst

Uwaga! Kamera! Akcja! Pewnie już się domyśliliście, że dziś będziemy rozmawiać o kinie. O znanych reżyserach, przełomowych etapach w historii tej sztuki oraz o tym, co czyni ją ukraińską. Kiedy właściwie zaczyna się historia ukraińskiego kina? Wydaje się to nieprawdopodobne, ale dwa lata przed tym, jak w 1895 roku francuscy widzowie po raz pierwszy zobaczyli film braci Lumière – uznanych oficjalnie za twórców kinematografii. Tak jest! Już w 1893 roku ukraiński wynalazca Josyp Tymczenko skonstruował aparat filmowy, lecz, niestety, nie opatentował swojego wynalazku.

 

Rekonstrukcja kineskopu według rysunków Josypa Tymczenki, 2014 r.

 

Josyp Tymczenko (1852–1924) — ukraiński wynalazca, stworzył pierwszy aparat filmowy  — kineskop.

Okresem kulturalnego rozkwitu kina były lata 20. XX wieku, kiedy ukraińskie kino rozwinęło się pod kontrolą Wszechukraińskiego Zarządu Filmowo-Fotograficznego (WUFKU), działającego od 1922 do 1930 roku. Wyobraźcie sobie: w tamtym czasie WUFKU miało wystarczającą autonomię i zasoby, by wyprodukować do 40% wszystkich radzieckich filmów! W ciągu niespełna 10 lat działalności WUFKU na ukraińskich wytwórniach w Jałcie, Odessie i Kijowie powstało ponad 140 filmów fabularnych, kilkaset filmów niefabularnych, w tym kronik filmowych, oraz dziesiątki animacji. Była to złota era „ukraińskiego Hollywoodu”. Po likwidacji WUFKU produkcja filmowa została scentralizowana, a władze radzieckie podporządkowały ją celom propagandowym.

 

Logotyp Wszechukraińskiego Zarządu Fotografii i Filmu (WUFKU), 1922–1930

 

Niemniej jednak kino epoki radzieckiej nie zawsze było propagandowe. Wbrew socrealistycznym ograniczeniom ukraińscy reżyserzy współtworzyli pamięć kulturową i poprzez kino konstruowali narodową przyszłość. Wybitny ukraiński reżyser Ołeksandr Dowżenko w swojej niemej trylogii z lat 1928-1930 (czyli w obrazach „Zwenyhora”, „Arsenał” i „Ziemia”) po raz pierwszy w kinematografie stworzył ukraiński mit.

 

 

Ołeksandr Dowżenko (1894–1956) — ukraiński reżyser, pisarz, scenarzysta filmowy, artysta.

W „Zwenyhorze” (1928) widzimy różne etapy ukraińskiej historii, którymi wędruje dziadek Mykoła w poszukiwaniu legendarnego scytyjskiego skarbu. Ten skarb – symbol siły Ukraińców oraz ich dawnych korzeni. Drugi film trylogii poświęcony jest powstaniu bolszewickim w kijowskiej fabryce „Arsenał” w 1918 roku. W „Arsenale” (1929) Dowżenko stosuje ciekawe poetyckie środki. Tutaj koń przemawia do swojego właściciela, a portret Tarasa Szewczenki, który wisi na ścianie niczym ikona, ożywa w kadrze w burzliwych dla Ukraińców czasach.

 

Kadr z filmu „Zwenyhora” (1928, reż. Ołeksandr Dowżenko)

 

Trylogia Dowżenki zdobyła międzynarodowe uznanie, a największy sukces odniósł film „Ziemia” (1930). Dziś jest to klasyka światowego kina niemego. Holenderski reżyser Joris Ivens mówił, że w „Ziemi” „osiągnięto absolutną harmonię między formą a treścią”. Na wystawie w Brukseli w 1958 roku film znalazł się na liście 12 najlepszych filmów wszech czasów. Prace Dowżenki stały się inspiracją dla twórców kina poetyckiego, które pojawi się trzydzieści lat później, oraz przykładem nowatorskich zabiegów i głębokiego symbolizmu. Czy przekonałam was do obejrzenia tych genialnych obrazów tuż po naszym wykładzie? Mam nadzieję, że tak.

 

Plakat do filmu „Ziemia” (1930, reż. Ołeksandr Dowżenko)

 

Po likwidacji WUFKU władze radzieckie zakazały wielu ukraińskich filmów z lat 20. Infrastruktura produkcyjna została zniszczona, a artyści – represjonowani. Pomyślnym etapem okazały się już lata 60. Właśnie w tym czasie powstały takie arcydzieła jak „Cienie zapomnianych przodków” (1965) Serhija Paradżanowa, „Kamienny krzyż” (1968) Łeonida Osyki i „Noc Kupały” (1969) Jurija Ilienki. Fabuły tych filmów opierają się na dziełach ukraińskiej klasyki. W ogóle w latach 1961-1970 w ukraińskich wytwórniach filmowych nakręcono aż 170 filmów fabularnych!

 

 

Serhij Paradżanow (Sarkis Paradżanian) (1924–1990) — ukraińsko-armeński reżyser filmowy, scenarzysta, kompozytor. 

Film „Cienie zapomnianych przodków” zapoczątkował nurt kina poetyckiego. Kino poetyckie kształtowało się pod znakiem ukraińskiej poezji – przeniknięte symbolizmem, metaforyczne, z fabułami niezakorzenymi w realizmie obyczajowym. Chociaż „Cienie zapomnianych przodków” krytykowano za nadmierne ukazywanie ludowych tradycji i zwyczajów, egzotycznych dla radzieckiego człowieka, Paradżanow uważał, że opowiada uniwersalną historię ludzkich uczuć. Pozornie historia miłości Mariczki i Iwana to klasyczna opowieść o nieszczęśliwej miłości. Jednocześnie ten film jest narodowy: ukraińska kultura jawi się w nim nie jako folklorystyczna dekoracja, lecz jako cały sposób życia i światopogląd bohaterów, które Paradżanow szczerze szanował. W celu stworzenia filmu, reżyser przez miesiąc mieszkał wśród Hucułów. Huculskie tradycje były bliskie także odtwórcy głównej roli – Iwanowi Mykołajczukowi, ponieważ aktor urodził się w obwodzie czerniowieckim. Tak więc Paradżanow inspirował się autentyczną ukraińską kulturą, która w filmie nabiera ogólnonarodowego, a nawet uniwersalnego znaczenia.

 

Kadr z filmu „Cienie zapomnianych przodków” (1965, reż. Serhij Paradżanow)

 

Wraz z odzyskaniem niepodległości Ukrainy reżyserzy z twórczym zapałem i chęcią odnalezienia prawdy zwrócili się ku historii narodowej. Odtąd narodową przeszłość można było postrzegać zarówno jako pełną zwycięstw, jak i zbiorowych traum. Film Ołesia Janczuka „Głód-33” z 1991 roku stał się pierwszym pełnometrażowym filmem, który odwołał się do tragedii Wielkiego Głodu w latach 1932-1933. Fabuła opiera się na powieści Wasyla Barki „Żółty książę”, w której zbrodnia systemu radzieckiego jest wyświetlona przez historię rodziny Jasenciów. „Głód-33” był pierwszą próbą ujęcia tych tragicznych stron ukraińskiej historii za pomocą kina. Społeczne znaczenie filmu wiąże się również z jego premierą. Odbyła się w nocy 1 grudnia 1991 roku. Następnego dnia 91% Ukraińców zagłosowało „za” w Ogólnoukraińskim Referendum w sprawie niepodległości Ukrainy. Cóż, być może to obejrzenie filmu Ołesia Janczuka wpłynęło na tę historyczną decyzję o życiu w niepodległym państwie.

 

Plakat do filmu „Głód-33” (1991, reż. Ołeś Janczuk)

 

W latach 90. ukraińscy reżyserzy tworzą narrację historii narodowej także narzędziami komedii. Na przykład, komediowy film Wadyma Kastellego „Vpered, za skarbamy hetmana!” (w tłumaczeniu – „Naprzód, za skarbami hetmana!”) z 1993 roku nawiązuje do tematu dziedzictwa kulturowego i jego ochrony. 

 

Plakat do filmu „Naprzód, za skarbami hetmana!” (1993, reż. Wadym Kastelly)

 

Główny bohater filmu – pszczelarz Iwan, potomek hetmana Pawła Połubotka, nie domyśla się swojego szlacheckiego pochodzenia. Iwan niespodziewanie dowiaduje się o spadku – legendarnym złocie, które hetman na początku XVIII wieku przezornie wysłał do odległej Anglii. We teraźniejszości, natomiast, na ten skarb polują zarówno „swoi”, jak i duchy przeszłości, oraz polityczni liderzy z lat 90. Iwanowi udaje się odnaleźć skarb, ale jest on zagrożony. Film kończy się wspaniałą sceną: główny bohater, ratując beczki ze skarbami, ucieka w kierunku zachodzącego słońca, obiecując wrócić. W ten sposób symbolicznie ratuje ukraińską podmiotowość i ideę narodową przed zakusami innych. Jak myślicie, co stało się z Iwanem i skarbem po scenie finałowej?

 

Kadr z filmu „Naprzód, za skarbami hetmana!” (1993, reż. Wadym Kastelly)

 

Kino lat 2010-2020 podejmuje temat lat 90. Właśnie wtedy dorastało wielu współczesnych reżyserów. Dzisiaj badają swoją przeszłość i warunki kształtowania się pokolenia niepodległości. Ołeh Sencow – w filmie „Nosorożec” (2021), Iryna Ciłyk – w „Ja i Feliks” (2022), Filip Sotniczenko – w „La Palisiada” (2023). Czy widzieliście któryś z tych filmów? Zamiast romantycznych historii możemy zobaczyć w nich rzeczywistość bez upiększeń i patosu. To pomaga lepiej przyjrzeć się przeszłości, która wciąż na nas wpływa.

 

Ważnym filmem ukraińskiego kina ostatniej dekady był pełnometrażowy debiut reżysera Myrosława Słaboszpyckiego „Plemię” z 2014 roku. Jest to pierwszy na świecie film w całości nakręcony w ukraińskim języku migowym. W centrum fabuły – życie nastolatków z wadą słuchu w internacie. Historia o dorastaniu w okrutnym środowisku jest soczewką, wyświetlającą problemy społeczeństwa, w którym góruje prawo siły, sztywna hierarchia i niesprawiedliwość. Film zdobył ponad 40 nagród i zajmuje 4. miejsce w rankingu 100 najlepszych ukraińskich filmów.

 

Plakat do filmu „Plemię” (2014, reż. Myrosław Słaboszpycki)

 

Lata 2013-2014 dały impuls do rozwoju kina dokumentalnego. Podczas Rewolucji Godności ukraińscy reżyserzy i operatorzy utworzyli nieformalne stowarzyszenie filmowe „Babylon'13”. Jego działalność rozpoczęła się od krótkiego wideo „Prologue”, nagranego na placu Michajłowskim 30 listopada 2013 roku. W czasie swojej pracy „Babylon'13” stworzyło pełnometrażowe filmy dokumentalne, w tym cykl „Zima, która nas zmieniła” (2014) o wydarzeniach na Majdanie. To stowarzyszenie działa do dziś, w artystyczny sposób oświetlając wydarzenia wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz historie jej uczestników. Według Wołodymyra Tychego, jednego z reżyserów-założycieli „Babylon'13”, celem społeczności filmowej nie jest rejestrowanie wydarzeń, lecz ich artystyczne rozwikłanie i mobilizacja poczucia obywatelskiej odpowiedzialności widzów.

 

Kadr z filmu „Prologue” (2013, stowarzyszenie filmowe „Babylon’13”)

 

Wydarzenia wojny rosyjsko-ukraińskiej są również ujęte w filmach fabularnych. Są to między innymi filmy „Cyborgi” (2017) Achtеma Seitabłajewa, „Do domu” (2019) Narimana Alijewa oraz „Atlantyda” (2019) Wałentyna Wasjanowycza. Film „Cyborgi” opowiada o obronie Donieckiego lotniska. Sercem tego obrazu są rozmowy ukraińskich obrońców, które odbywają się na tle walk. Bohaterowie mają własne, odrębne przekonania, co czyni ich rozmowy prawdziwym narodowym dialogiem. W nim padają pytania: „Po co tu jesteś? Za co walczysz? Czym dla ciebie jest Ukraina?” – i każdy ma na nie własną odpowiedź. Film uświadamia, że zjednoczenie jest ważne nie tylko na polu bitwy, lecz i w życiu codziennym.

 

Kadr z filmu „Cyborgi” (2017, reż. Achtem Seitabłajew)

 

Wspólne wartości ułatwiają Ukraińcom poszukiwania podobnie myślących ludzi zarówno w kraju, jak i za granicą. Zatem kino jest ważnym narzędziem dyplomacji kulturalnej, za pomocą którego można opowiadać światu o sobie i swojej kulturze. W 2024 roku film ukraiński rozbrzmiał na cały świat: dokument „20 dni w Mariupolu” Mstysława Czernowa stał się pierwszym ukraińskim filmem, który zdobył Oscara. Jest to relacja z pierwszych tygodni oblężenia Mariupola przez wojska rosyjskie w lutym-marcu 2022 roku. Film dokumentuje rosyjskie wojenne zbrodnie, a jednocześnie staje się głosem Ukraińców – ofiar i świadków.

 

Plakat do filmu „20 dni w Mariupolu” (2019, reż. Mstysław Czernow)

 

Jak widzicie, ukraińskie kino na przestrzeni swojej historii pomagało Ukraińcom dostrzegać własną podmiotowość i wartość. Lecz były też filmy, które, niczym krzywe zwierciadła, powielały niebezpieczne, obce narracje. W Związku Radzieckim tak zwane „kinematograficzne odczłowieczenie” Ukraińców było skutecznym narzędziem rusyfikacji i imperializmu kulturowego. Ukraińską kulturę przedstawiano jako niską i marginalną. W takich filmach ukraińskie postacie były przestępcami, zdrajcami lub głupcami. Niewątpliwie nie należy spisywać na straty całej spuścizny ukraińskiego kina z epoki radzieckiej ani wymazywać z historii wszystkich reżyserów, którzy uciekali się do takiego „odczłowieczenia”. Jednak ważna jest krytyczna analiza kina oraz twórczości ukraińskich artystów filmowych wraz z otaczającym ich kontekstem.

 

Ważną misję zachowania i badania ukraińskiej spuścizny filmowej realizuje Narodowe Centrum im. Ołeksandra Dowżenki. W jego zbiorach znajduje się ponad 7000 filmów fabularnych, dokumentów, ukraińskich i zagranicznych animacji. W 2025 roku Centrum Dowżenki otworzyło własny online-kinoteatr, gdzie można legalnie oglądać ukraińską klasykę filmową. 

 

Budynek Narodowego Centrum Ołeksandra Dowżenki, założonego w 1994 r.

 

Na koniec powiem, że nawet dzisiaj, w epoce globalizacji, narodowa wyjątkowość sztuki nie traci na znaczeniu: światową sławę zdobywają reżyserzy, którzy są zakorzenieni w narodowym kontekście. Mam nadzieję, że ten wykład zainspirował was do głębszego poznania i zbadania kontekstu Ukrainy. Na szczęście jest tyle ukraińskich filmów! O wszystkich nie da się wspomnieć w jednym wykładzie.

 

 

: